W centrum Gniezna przy ul. Moniuszki doszło do niecodziennej i brutalnej awantury. Podczas zakrapianego spotkania towarzyskiego jeden z mężczyzn stracił część ucha – dosłownie. Policja zatrzymała sprawcę już kilka dni po zdarzeniu.
Brutalny incydent ujawnił całą serię przestępstw
Do zdarzenia doszło 10 stycznia późnym wieczorem, kiedy w jednym z mieszkań przy ul. Moniuszki wybuchła kłótnia pomiędzy uczestnikami wspólnego picia alkoholu. W trakcie szarpaniny 46-letni mężczyzna odgryzł ucho młodszemu o 15 lat znajomemu. Poszkodowany został przewieziony najpierw do szpitala w Gnieźnie, a następnie do Poznania, gdzie lekarze zszyli oderwaną część ucha.
Policjanci zatrzymali agresora cztery dni później – 14 stycznia. Jak się okazało, nie był to jego pierwszy konflikt z prawem. Mężczyzna usłyszał aż osiem zarzutów, związanych również z innymi osobami. Łącznie w sprawie pojawiło się siedem pokrzywdzonych. Obecnie przebywa w areszcie, gdzie spędzi najbliższe trzy miesiące. Śledczy oceniają, że grozi mu do pięciu lat więzienia.