W Wielistowie, podczas siarczystych mrozów, policjanci z powiatu wejherowskiego uratowali życie mężczyźnie, który z powodu kryzysu bezdomności leżał przy przystanku autobusowym. Dzięki szybkiej interwencji mundurowych, uniknięto tragedii.
Tragiczna sytuacja w Wielistowie
W niedzielę, 1 lutego, policjanci z powiatu wejherowskiego zostali wezwani do interwencji w miejscowości Wielistowo. O godzinie 10:30 oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie, że na ławce przy przystanku autobusowym leży mężczyzna. Tego dnia temperatura w regionie spadła znacznie poniżej zera, co stwarzało realne zagrożenie dla życia.
Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy z Posterunku Policji w Łęczycach. Po przybyciu na przystanek, policjanci potwierdzili zgłoszenie – na ławce spał mężczyzna, wyraźnie wychłodzony i bez sił. Funkcjonariusze podjęli decyzję o udzieleniu mu pomocy.
Interwencja policji
Policjanci obudzili mężczyznę i nawiązali z nim rozmowę. Okazało się, że przyjechał na Pomorze z województwa opolskiego, jednak nie miał ani schronienia, ani jedzenia. Woda, którą miał przy sobie, zamarzła w butelce, co potwierdziło dramatyczną sytuację, w jakiej się znalazł.
Funkcjonariusze natychmiast zaproponowali przewiezienie go do miejsca, gdzie będzie mógł się ogrzać i otrzymać posiłek. Mężczyzna z wdzięcznością przyjął pomoc, a policjanci zapewnili mu ciepłą wodę do picia oraz schronienie w radiowozie.
Apel o pomoc
Policja apeluje do wszystkich mieszkańców, aby w podobnych sytuacjach nie pozostawali obojętni. Każdy z nas może być szansą na przetrwanie dla innych. Wystarczy zauważyć, nie odwracać wzroku i zadzwonić na numer alarmowy. Tylko dzięki współpracy społeczności lokalnej z policją można skutecznie pomagać osobom w kryzysie.
Jak podkreśla asp. sztab. Anetta Potrykus, hasło „Pomagamy i chronimy” to nie tylko slogan, ale codzienna praktyka, która realnie zmienia ludzkie życie. Dzięki reakcji osoby, która dostrzegła mężczyznę na przystanku, udało się uratować życie, co jest pięknym przykładem solidarności w trudnych czasach.